Konserwator

  • wtorek, 25 października 2016
    • Konserwator - 2011

       

      Co ciekawe, że w warsztacie naszego konserwatora stał wyprodukowany w Chinach termowentylator, jak się nie mylę u nas ma symbol OK91, lampka biurowa, którą kupisz w markecie też pochodząca z Chin. Jednym słowem globalizacja. Tam i tu jednakowo. To taka ciekawostka. Film jak film wszystko można pokazać obrazem i tak to zostało zrobione. Stary człowiek jak mebel pracuje i je konserwuje. Umiera jego wspólnik,  zostaje sam z interesem. Warsztat jest niedochodowy, trzeba go sprzedać ale starych drzew się nie przesadza. Nie chce zamknąć warsztatu, a pożyczki nikt nie chce udzielić. Do tego zatrudnia młodziaka, który chyba nie ma co robić i szuka zajęcia na imię mu Anton. Młodzian czuje mietę do żony syna konserwatora. Ta zaś jest w ciąży i Anton jest niezłym popaprańcem bo smali do niej cholewki. Sam bym mu dał w pysk, bo tak się nie robi, ale to film. Przydał się tylko po to żeby w rupieciarni jaka jest w warsztacie wygrzebać stare drogie pianino, które może odratuje warsztat.

       

      Ocena 6,5

      Trudno powiedzieć co za czort

      Szczegóły wpisu

      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      simile60
      Czas publikacji:
      wtorek, 25 października 2016 14:17

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Kategorie

Kanał informacyjny







Opcje Bloxa